
Zwyczajnie, miałam ochotę, miałam mięso :) Osobiście jestem wrogiem fast foodów, ale co innego w domu. Tradycyjnie, mięsko mielone (3 minuty przed wyciągnięciem z piekarnika położyłam ser żółty na mięsko), listek sałaty (ja takową świeżą prosto z ogródka dostałam dziś od nieznajomego sąsiada:) no i oczywiście pomidorek, ogórek kiszony, bułka z sezamem i co kto lubi, było pysznie...

ja czasem sie tez na taki domowy fast food skusze,ale bardzo rzadko,bo nie lubie,ale masz racje,domowy i tak o niebo lepszy :)
OdpowiedzUsuńmojemu mężowi to by bardzo smakował bo on uwielbia wszelkiego rodzaju fast foody :)
OdpowiedzUsuńah ci mężczyźni, jak im niewiele do szczęścia trzeba ;)
OdpowiedzUsuń